Wycieczka ósmoklasistów do Krakowa

środa, 10 czerwca 2026

W dniach 27-29 maja klasa 8 uczestniczyła w wycieczce do Krakowa, zorganizowanej przez wychowawczynię klasy, panią Annę Mysiak. 
Do stolicy Małopolski grupa pojechała pociągiem Intercity.
Oto długa i treściwa jak sama wycieczka relacja z tej ostatniej w tym roku szkolnym: 
"W środę z samego rana wyruszyliśmy z Lubina do Krakowa pociągiem Intercity. Na miejsce dotarliśmy około południa. Pieszo udaliśmy się do hostelu. Po zameldowaniu i zostawieniu bagaży przyszedł czas na zwiedzanie miasta. Z Alei Juliusza Słowackiego przeszliśmy pod Akademię Górniczo-Hutniczą przy Alei Adama Mickiewicza, zobaczyliśmy Collegium Paderevianum oraz Auditorium Maximum, największą aulę wykładową Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ulicą Piłsudskiego przeszliśmy pod Collegium Novum, główny budynek Uniwersytetu Jagiellońskiego, który mieści się na Starym Mieście przy Plantach Krakowskich, podziwiając widoczny z daleka Kopiec Kościuszki. Spacerując w obrębie Starego Miasta zobaczyliśmy m.in. Kościół Św. Anny, jedną z najpiękniejszych budowli barokowych w Polsce, Collegium Maius (najstarszy budynek UJ), rynek (Sukiennice, wieża ratuszowa, Kościół Mariacki, Kościół św. Wojciecha). Z rynku ruszyliśmy ulicą Grodzką na Wawel, odwiedzając po drodze Kościół św. Andrzeja oraz podziwiając renesansowe portale i zabytkowe kamienice na Ulicy Kanoniczej, najstarszej ulicy Krakowa. Na Zamku Królewskim na Wawelu podziwialiśmy przepiękny dziedziniec oraz panoramę miasta. Pamiątkowe zdjęcie ze Smokiem Wawelskim... i można było ruszać w dalszą drogę, przez ulicę Franciszkańską, by zobaczyć "okno papieskie" na ulicę Grodzką, gdzie uczniowie bawili się w Escape Roomie Wawel.
Po udanym seansie, przez mały rynek udaliśmy się na Plac Matejki, na zasłużoną obiadokolację "U Filipa". Po posiłku widzieliśmy jeszcze Barbakan, Bramę Floriańską, Teatr im. Juliusza Słowackiego i zjedliśmy pyszne lody nieopodal Zaułku Niewiernego Tomasza. Wróciliśmy na rynek, by posłuchać hejnału z Wieży Mariackiej i w końcu wróciliśmy do hostelu spacerem ulicą Karmelicką. 
To był intensywny, pierwszy dzień pobytu w Krakowie. 
W czwartek po śniadaniu przeszliśmy na dworzec, by pociągiem Intercity pojechać do Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Kilka godzin zadumy i refleksji nad tragicznym losem ofiar w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady, to była bardzo trudna lekcja historii, którą opowiedziała nam niesamowita pani przewodnik Anna Bies. 
Do Krakowa wróciliśmy pociągiem późnym popołudniem i od razu przeszliśmy pieszo na Kazimierz, na obiadokolację w restauracji "Sąsiedzi". Starczyło jeszcze czasu na spacer ulicą Szeroką, Estery, Plac Nowy. Zobaczyliśmy także stary cmentarz żydowski oraz wnętrze klubokawiarni Hevre, która mieści się w historycznym budynku dawnego żydowskiego domu modlitwy - synagogi. Po tak intensywnym dniu wróciliśmy tramwajem do hostelu na upragniony odpoczynek. 
Trzeci i ostatni dzień pobytu w Krakowie to wizyta w Fabryce Emalia Oskara Schindlera w Podgórzu, obecnie oddziale Muzeum Narodowego. Dotarliśmy tam spacerem z ulicy Stradom, przechodząc przez Kładkę Ojca Bernatka oraz Plac Bohaterów Getta, na którym stoi od 2005 r. pomnik w postaci 70 żeliwnych i metalowych krzeseł, symbolizujących tragiczny los mieszkańców getta krakowskiego, ich tułaczkę, samotność, a także przedmioty codziennego użytku, które Żydzi musieli porzucić podczas deportacji i marszu na śmierć. 
Wystawa, którą widzieliśmy, czyli "Kraków – czas okupacji 1939–1945", mieści się w dawnym budynku administracyjnym Fabryki Emalia Oskara Schindlera przy ul. Lipowej 4 i jest opowieścią o Krakowie i losach jego polskich i żydowskich mieszkańców w czasie II wojny światowej, ale też o Niemcach – okupantach, którzy pojawili się tutaj 6 IX 1939 i brutalnie przerwali wielowiekową historię polsko-żydowskiego Krakowa. Wielka historia II wojny światowej krzyżuje się tu z życiem codziennym, życie prywatne – z tragedią, która dotknęła cały świat. To wszystko opowiedział nam ciekawie pan przewodnik. 
W drodze powrotnej do hostelu wstąpiliśmy jeszcze na Kazimierz, na zapiekanki i inne przysmaki. Na dworzec dotarliśmy tramwajem, starczyło nam jeszcze czasu na drobne zakupy w Galerii Krakowskiej, która mieści się tuż przy dworcu PKP, więc do pociągu mieliśmy naprawdę blisko. 
Późnym wieczorem wróciliśmy zadowoleni i zmęczeni do Lubina".

Na koniec mała niespodzianka dla wychowawczyni i nauczycieli szkoły za wychowanie naszej młodzieży. Podziękowania od przewodników, pracowników instytucji za kulturę osobistą ósmoklasistów adekwatną do zwiedzanych miejsc. 

kolaż zdjęć ósmoklasistów na wycieczce w Krakowie

W Fabryce Schindlera

kolaż zdjęć zabytków Krakowa

 

red. administrator

Strony w dziale:

Strony w dziale:

Strony w dziale: